Igłoterapia, suche igłowanie, dry needling Brzmi strasznie, ale co to właściwie jest ?
Igłoterapia skupia się przede wszystkim na punktach spustowych. Są to włókna mięśniowe o wzmożonym napięciu, przybierające kształt guzków lub ziaren ryżu. Punkty te wykazują nadwrażliwość uciskową i prowokują przy tym charakterystyczny ból przeniesiony. Punkty spustowe mogą powstawać również w obrębie innych tkanek i struktur, np. tkanki tłuszczowej, więzadeł czy też torebek stawowych, nakłucie wzbudza lokalną odpowiedź drżeniową skróconych włókien i wpływa na stan biochemiczny punktu spustowego.
Innymi sposobami igłowania są wbijanie igieł w przyczepy mięśniowe, a także ostukiwanie kości. Techniki te mają za zadanie sprowokować przebudowę tkanki. Helene Langevin opisuje “kręcenie igłą”, które w trakcie zabiegu powodowało nawijanie się fibroblastów na igłę niczym spaghetti na widelec. Taka manipulacja powięzi poprzez igłę powoduje reorganizację wewnętrznego cytoszkieletu oraz zmianę uszeregowania fibroblastów. Ponadto badania dowiodły, że stymulacja powięzi igłą wpływa znacząco na jej rozluźnienie.
Terapia igłami odpowiednia jest dla pacjentów skarżących się na:
- ostre i przewlekłe dolegliwości bólowe kręgosłupa (rwa kulszowa, kręcz szyi, dyskopatia),
- przewlekłe stany przeciążeniowe (zapalenie ścięgna podeszwowego, ścięgna Achillesa, łokieć tenisisty, kolano biegacza),
- problematyczne i ograniczające zakresy ruchomości blizny,
- wzmożone napięcie mięśniowe, napięciowe bóle głowy,
- urazy sportowe (skręcenia, zwichnięcia, stłuczenia).